<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Back to Madhouse</title>
	<atom:link href="http://backtomadhouse.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://backtomadhouse.wordpress.com</link>
	<description>Just another WordPress.com weblog</description>
	<lastBuildDate>Sun, 06 Sep 2009 14:34:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='backtomadhouse.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Back to Madhouse</title>
		<link>http://backtomadhouse.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://backtomadhouse.wordpress.com/osd.xml" title="Back to Madhouse" />
	<atom:link rel='hub' href='http://backtomadhouse.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Boże Narodzenie we wrześniu</title>
		<link>http://backtomadhouse.wordpress.com/2009/09/05/boze-narodzenie-w-wrzesniu/</link>
		<comments>http://backtomadhouse.wordpress.com/2009/09/05/boze-narodzenie-w-wrzesniu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Sep 2009 07:26:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Guriinzerii</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://backtomadhouse.wordpress.com/?p=57</guid>
		<description><![CDATA[Na osłodę w tych pierwszych, ciężkich dni szkoły zeszłoroczny prezent bożonarodzeniowy! Opowiadanie saiyuki to hipotetyczna wizja naszego dorosłego życia, wymyślona przez Hakkai, w którym mieszkamy razem i prowadzimy sklep spożywczy, a Gojo i Sanzo studiują na ASP. W sklepie pracuje także Zbigniew, który uważa się za posłańca Boga. W tej części opisuję wigilijny wieczór. Nie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=backtomadhouse.wordpress.com&amp;blog=9230903&amp;post=57&amp;subd=backtomadhouse&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" title="__Cute_Christmas___by_toi_chan" src="../files/2009/09/cute_christmas___by_toi_chan.jpg" alt="__Cute_Christmas___by_toi_chan" width="241" height="333" />Na osłodę w tych pierwszych, ciężkich dni szkoły zeszłoroczny prezent bożonarodzeniowy! Opowiadanie saiyuki to hipotetyczna wizja naszego dorosłego życia, wymyślona przez Hakkai, w którym mieszkamy razem i prowadzimy sklep spożywczy, a Gojo i Sanzo studiują na ASP. W sklepie pracuje także Zbigniew, który uważa się za posłańca Boga. W tej części opisuję wigilijny wieczór. Nie jest to opowiadanie najwyższych lotów. Zostało stworzone, aby sprawić nam przyjemność. Mogły wkraść się błędy. Starałam się sprawdzać, ale ja to ja. Przepraszam za wulgaryzmy, ale bez nich to nie było to ;]</p>
<p>Na kolejną aktualizację pewnie trzeba będzie sobie poczekać (jest na co &#8211; notka o Alpace), ponieważ już czuję, że ta szkoła mnie dobije, a dobry start to ważna sprawa jest&#8230;</p>
<p>Kilka istotnych informacji. W mandze &#8220;Saiyuki&#8221; mamy czwórkę głównych bohaterów, stworzonych na podstawie legendy o Shangri-la, w której w podróż na zachód wyruszają małpa, kappa, świnia i mnich. W komiksie i realu wygląda to tak: Son Goku(małpa), Sha Gojo(kappa), Cho Hakkai(świnka) i Genjo Sanzo(mnich). Hakkai, w komiksie oczywiście, posiada smoka, który zamienia się w jeepa. Ważna jest też informacja, że ja i Gojo uwielbiamy &#8220;Alicję w Krainie Czarów&#8221; &#8211; ja Alicja, Gojo Kapelusznik, a wszyscy jesteśmy we wnętrzu Dżabersmoka. No ten, miłego czytania ;]</p>
<p><span id="more-57"></span></p>
<p style="text-align:center;"><strong>Wigilia Saiyuki</strong></p>
<p>1.</p>
<p>- <em>Ciągle pada śnieg&#8230; W sumie to dobrze, w końcu są święta. Dawno w Wigilię nie było takiej pogody. Ładnie i klimatycznie kiedy drzewa mają śniegowe czapy, a z zasypanych kominów unosi się szarawy dym, pługi jeżdżą o piątej rano budząc śpiących obywateli, dzieci lepią bałwany i rzucają się śnieżkami. Tylko szkoda, że nie widać nawet naszej furtki  przez tę śnieżycę stulecia. Ale to zawsze miło kiedy pada śnieg. ♥</em></p>
<p><em>To dziwne. Spędzamy Wigilię we czwórkę, zamiast z rodzinami. Mimo że codziennie się wyzywamy i deklarujemy nienawiść po grób. Może to jakiś popieprzony rodzaj miłości. Wytrzymałyśmy razem tyle lat żyjąc w jednym domu, pracując w jednym sklepie. Jesteśmy zdrowo obłąkane, jak mawia Gojo.</em></p>
<p>A może tylko my jesteśmy normalne, a reszta świata jest obłąkana? Albo trafiłyśmy tu z alternatywnego obłąkanego świata? Z Krainy Czarów? Z Matrixa? Czy to wszystko dzieje się naprawdę? Czy my w ogóle istniejemy? Ile gotuje się kalafior?</p>
<p>- Hakki, nie stercz tyle przy tym oknie! Musisz ratować uszka, bo Gojo, sierota, je skleja?</p>
<p>- Zapytaj się czy posoliła wodę i zamieszała.</p>
<p>- Gojo posoliłaś wodę i zamieszałaś?! – Sanzo wydarła się tak, że było ją słychać nie tylko w kuchni, ale i pewnie w sklepie.</p>
<p>- A to tak trzeba?! – z kuchni dobiegł zdziwiony okrzyk Gojo.</p>
<p>- Sanzo miałaś pójść się zapytać, a nie się drzeć.</p>
<p>- A po co? Nie chcę mi się iść.</p>
<p>Hakkai westchnęła, a z kuchni dobiegł kolejny okrzyk:</p>
<p>- Halo, pomoże mi ktoś! Na pomoc! Zamiast uszek mam jedno wielkie ucho! E&#8230;To nawet nie wygląda jak ucho! Bardziej przypomina wątrobę! Kurwa! Gorące!</p>
<p>- Już idę! Sanzo chodź ze mną pokroisz bakalie.</p>
<p>- Co? Znowu mam pracować? Niech Goku posieka!</p>
<p>- Goku jest na sklepie, a jak przyjdzie to chce zrobić ostatnie ciasto i potrzeba jej bakalii i żeby było szybciej ty je posiekasz. ♥ &#8211; Hakkai chyba nigdy nie straci pogodnego tonu. Złapała Sanzo za rękaw i zaciągnęła w stroną kuchni.</p>
<p>- Następne ciasto? Nie żebym narzekała, ale to chyba dziesiąte.</p>
<p>- Dziewiąte. Wiesz przecież, że u nas schodzą głównie ciasta. No i pewnie w któryś dzień świąt przyjdzie ten koleś od farbek. – Weszły do kuchni.</p>
<p>- Koleś od farbek? – zapytała Gojo. – Hakki weź coś zrób z tymi uszkami?</p>
<p>- Właśnie jaki koleś od farbek? – zainteresowała się Sanzo.</p>
<p>Hakkai zajęła się uszkami i dopiero po kilku minutach nalegań i gróźb(Sanzo) oraz wymachiwania patelnią i drewnianą łyżką(Gojo) zmiękła.</p>
<p>- Nie zauważyłyście, że Goku przywozi z hurtowni paczkę farb, jakieś pędzelki albo ołówki i to dość profesjonalne, więc nie dla dzieciaka jakiegoś.</p>
<p>- O! – wyrwało się zgodnie z gardeł Gojo i Sanzo.</p>
<p>- Właśnie! Więc dlatego chce się popisać ciastami.</p>
<p>- Kto chce się popisać? – spytała Goku wchodząc do kuchni. – Rozkleiłyście wątrobę na uszka?</p>
<p>- Skąd wiesz? Podsłuchiwałaś! – Gojo wbiła jej oskarżycielsko palec w mostek.</p>
<p>- Nie. Po prostu słyszałam jak się do siebie darłyście.</p>
<p>- Było słychać w sklepie?</p>
<p>- Oczywiście. Sanzo posiekałaś bakalie?</p>
<p>- Nie.</p>
<p>- No ej!</p>
<p>- No co?</p>
<p>- Czemu nie posiekałaś?</p>
<p>- Bo tak!</p>
<p>- Jesteś okropna! Wyjdź z kuchni i nie psuj atmosfery swoją aurą „nic nie robię i odwalcie się ode mnie”!</p>
<p>- Dobra! Gojo idziemy ubrać choinkę.</p>
<p>- Ekstra! – ucieszyła się Gojo. – Wykorzystamy ozdoby, które robiliśmy na zajęciach z Wiktorem! Robi zajebiste zajęcia.</p>
<p>- Gówno prawda. Infantylny laluś.</p>
<p>- Nie przesadzaj Sanzo. Nawet pochwalił twoje rewolwery na choinkę. A ja zrobiłam zajebiste kapelusze i małpy i świnki&#8230;</p>
<p>- Weźcie jeszcze pierniczki – powiedziała Goku i wcisnęła Gojo wielki karton ciasteczek. Tylko nie zeżreć. Całą noc się męczyłam.</p>
<p>- Okej, okej! Wyglądają całkiem smacznie.</p>
<p>2.</p>
<p>- Gojo przynosi ciasta z zaplecza, Sanzo nakrywa do stołu(nie zapomnij o dodatkowym nakryciu), ja podgrzewam barszcz, Goku idzie się przebrać i wyczesać mąkę z włosów.</p>
<p>- Dlaczego Goku ma mąkę we włosach? Znowu nie jestem w temacie! – Sanzo zaczęła z paniką rozglądać się po kuchni.</p>
<p>- Nie pytaj&#8230; – odpowiedziała Goku grobowym głosem.</p>
<p>- Okej – odpowiedziała pogodnie Sanzo i ruszyła w stronę kredensu. Goku pacnęła się dłonią w czoło. Sanzo nie wiedziała o co jej chodzi.</p>
<p>Dziewczęta rozeszły się do swoich zajęć. Sanzo nakrywała do stołu z wielkim obrzydzeniem. Nie rozumiała jak Goku z Hakkai mogły kupić porcelanę w obrzydliwie różowe kwiatuszki i serduszka. Nawet totalna wyprzedaż (trzy pięćdziesiąt za kilogram), nie tłumaczyły kupna tego czegoś. I jak z tego jeść.</p>
<p>Nagle do pokoju wpadła Gojo z miną jakby zobaczyła nagiego Zbigniewa i wielkim płaskim czymś co nie było ciastem.</p>
<p>- Gdzie ciasto? – spytała Sanzo z wyrzutem. – I co masz taką minę?</p>
<p>- Znalazłam TO! – Wskazała na płaskie coś.</p>
<p>- Co znalazłaś? – spytała Hakkai stawiając wazę na stół.</p>
<p>- TO!</p>
<p>- Obraz – zauważyła Sanzo.</p>
<p>- Ale jaki?! – Gojo nie opuszczał dziwny lęk.</p>
<p>Do pokoju weszła Goku, a kiedy zobaczyła temat rozmowy spłonęła rumieńcem. To zabiło cierpliwość Sanzo.</p>
<p>- Pokaż ten obraz, do cholery!</p>
<p>Gojo posłusznie odwróciła obraz w ich stronę. Sanzo otworzyła usta, Hakkai uśmiechnęła się promiennie i zaczęła chichotać, a Goku, o ile to możliwe, zaczerwieniła się jeszcze bardziej. Obraz był portretem Goku, ale to nie była codzienna, głośna, dziecinna Goku. Została namalowana z rozwianymi włosami i kwiatkiem za uchem. Oczy patrzyły na zbaraniałe dziewczyny poważnie, ale autor świetnie uchwycił charakterystyczne w spojrzeniu Goku współczucie i troskę dla wszystkiego co istnieje. Uśmiechała się delikatnie, jednym kącikiem ust.</p>
<p>- Koleś od farbek – pisnęła Sanzo wskazując na obraz.</p>
<p>- Świetny obraz. Czyj? – spytał wysoki blondyn stojący w drzwiach. Odezwały się wszystkie na raz.</p>
<p>- Pan Profesor! – wrzasnęła Sanzo.</p>
<p>- Wiktor!- wrzasnęła Gojo.</p>
<p>- Kolesia od farbek – powiedziała Hakkai.</p>
<p>- Na pomoc… – szepnęła Goku.</p>
<p>- Co pan profesor tu robi?! – spytała Sanzo. – Albo nie, za chwilę. Usiądzie pan profesor sobie. – Posadziła zaskoczonego mężczyznę na fotelu. – Poczeka. My musimy chwilę porozmawiać. Goku co to ma znaczyć?!</p>
<p>- To prezent.</p>
<p>- Od kogo? – Do przesłuchania dołączyła się Gojo.</p>
<p>- Od znajomego.</p>
<p>- Zwykli znajomi nie robią TAKICH prezentów! – Sanzo nachyliła się w stronę Goku mrużąc niebezpiecznie oczy.</p>
<p>- Jakich?</p>
<p>- Wiem, że jesteś mało spostrzegawcza, ale ty normalnie tak nie wyglądasz. – Gojo dołączyła do Sanzo w niebezpiecznym mrużeniu.</p>
<p>- Niby jak?! – Goku zaczęła się denerwować.</p>
<p>- Tak ładnie! – wrzasnęła Gojo.</p>
<p>- Ale wrzuta – dobiegł ich głos z fotela.</p>
<p>- Cicho bądź! Ty będziesz następny, znaczy pan profesor będzie następny. – warknęła Sanzo.</p>
<p>- No dzięki Gojo!</p>
<p>- Nie o to mi chodziło! Nie widzisz, że facet cię idealizuje.</p>
<p>- Nieprawda. Nie żebym narzekała, ale ciągnę dwa kierunki, pracuję w sklepie, dorabiam w kinie i działam w wolontariacie. Nie wymagaj, żebym codziennie wyglądała jak po miesiącu wakacji. Gdyby nie to, wyglądałabym lepiej.</p>
<p>- Właśnie tak jak na obrazie. Potrafił to dostrzec. To miłe ♥ &#8211; Hakkai pogłaskała Goku po włosach.</p>
<p>- Też tak myślę. – Goku spojrzała na Hakkai z wdzięcznością.</p>
<p>- Tak! Chodzi o to, że coś was łączy, a my o tym nie wiemy! – Gojo zaczęła się nerwowo trząść.</p>
<p>- Nic nas nie łączy. Nawet nie wiem jak się nazywa. – Ciszę jaka nastała po tych słowach, trudno określić, ale było słychać jak płatki śniegu spadają na parapet.</p>
<p>- Co?! To jakiś zboczeniec być może! Co ty sobie myślałaś?!</p>
<p>- To tylko znajomy. Kupuje farbki w sklepie. Dla niego zaczęłam je sprowadzać. Jest artystą. – Goku rozjaśniła się twarz. &#8211; Mieszka niedaleko, a tu nigdzie nie ma plastycznego i on tu tak kiedyś wpadł z natchnieniem, a że dopiero się wprowadził to nie miał swoich rzeczy, więc dałam mu ołówek, kartkę i herbatę miętową, posadziłam na zapleczu. Często zdarza mu się nie mieć czegoś. Jest strasznie roztargniony i roztrzepany. Ostatnio&#8230; – zorientowała się, że przesadziła ze zwierzeniami, więc zamilkła. Znowu było słychać upadanie płatków śniegu.</p>
<p>- Aha – wydusiła z siebie Gojo. – I nic was nie łączy?</p>
<p>- Nie&#8230;</p>
<p>- Czy ona jest ślepa?! Ludzie ratunku! Ja się dziwię, że jesteśmy obłąkane?! Ty ślepa jesteś? Nie widząc faceta stwierdzam, że się w tobie zadurzył, a ty w nim. Oczywiście nic was nie łączy, bo oboje jesteście ślepi! Ech, ludzie&#8230; – Gojo opadła na krzesło.</p>
<p>- Właśnie – dodała Sanzo.</p>
<p>- Może herbatki? – spytała Hakkai.</p>
<p>- O, chętnie – odezwał się Wiktor.</p>
<p>- Właśnie! Goku, Hakkai, to jest Wiktor, nasz wykładowca. Wiktorze to nasze współlokatorki Go&#8230; Asia i Monika. – zreflektowała się Gojo. – Przepraszamy za zamieszanie, ale miałyśmy mały problem z obrazem, ale już wszystko w porządku.</p>
<p>- Bardzo mi miło – Wiktor lekko skinął głową, a jasne włosy opadły mu na twarz, jednak szybko je przywrócił do dawnego idealnego stanu.</p>
<p>- Nam również – powiedziała Hakkai i szturchnęła zamyśloną Goku.</p>
<p>- Tak, tak&#8230; – powiedziała i z powrotem zatonęła w rozmyślaniach.</p>
<p>- Goku rozmawiamy tutaj! Obudź się! – Sanzo pacnęła biedną dziewczynę w głowę.</p>
<p>- No ej! To bolało!</p>
<p>- Panno Emert nie tak nerwowo.</p>
<p>- W tym domu nie da się inaczej panie profesorze. Chyba, że Goku nie ma.</p>
<p>- Spadaj! Spokojnie jest kiedy śpisz, czyli większa część twojego życia. Na szczęście.</p>
<p>- Odwal się! Potrzebuję dużo snu. Nie chcę wyglądać jak ty. Ile sypiasz? Osiem godzin?</p>
<p>- Pięć.</p>
<p>- Bój się Boga! I ty żyjesz! Ja śpię minimum dziesięć.</p>
<p>- Dlatego nie chodzi na poranne zajęcia – szepnęła Gojo do, zdziwionego tą wymianą zdań, Wiktora.</p>
<p>- Słyszałam to zboczona Kappo! – wydarła się Sanzo.</p>
<p>- Mnie przynajmniej nie jarają całujący się faceci, ty łysy mnichu!</p>
<p>- Łysy? – Wiktor zaczął panikować.</p>
<p>- Odwal się! Udowodniono naukowo, że to normalne u kobiet!</p>
<p>- Udowodniła to pewnie jakaś yaoistka!</p>
<p>- Spokój! ♥ – Do pokoju wkroczyła uśmiechnięta Hakkai niosąc tacę z herbatą i ciastem. Dziewczęta zamilkły. – Zamknijcie się i zajmijcie gościem. Przyszedł do was. Ile pan słodzi? ♥</p>
<p>- Proszę mi mówić Wiktor. Nie słodzę.</p>
<p>- Nie ma problemu. Może spróbujesz ciasta? Goku bardzo się w tym roku postarała.</p>
<p>- Chętnie. – Hakkai nałożyła kawałek ciasta na talerzyk i podała Wiktorowi.</p>
<p>- Więc co cię do nas sprowadza? – spytała Gojo nalewając sobie herbaty do filiżanki w kapelusze.</p>
<p>- Zapomniałyście wczoraj swoich prac. Postanowiłem je wam przynieść. Myślę, że choinka będzie bez nich niepełna. – Z torby wyciągnął kilka malutkich rewolwerów, kapeluszy, małpek, świnek, książeczek, bananów, kamer, ołówków, pędzelków, kas fiskalnych, a wszystko na cieniutkich błękitnych wstążeczkach.</p>
<p>- Mówiłam, że zapomniałaś a nie ukradli! – Sanzo wskazała oskarżycielsko palcem na Gojo.</p>
<p>- Nawet nie ważcie się kłócić – wtrąciła zapobiegawczo Goku.</p>
<p>- Jest już późno, strasznie pada, może zostaniesz na kolację, a jak się nie rozpogodzi to na noc. Nie ma mowy, żebyśmy cię wypuściły w taką pogodę. – Hakkai założyła ręce na biodra.</p>
<p>3.</p>
<p>Stali dokoła stołu, każdy przy swoim nakryciu. Goku ciągle była zaróżowiona i nerwowo zerkała na obraz ustawiony przez Hakkai na honorowym miejscu, czyli oparty o telewizor. Sanzo łypała gniewnie na Wiktora, który bezczelnie się w nią wpatrywał. Gojo zastanawiała się, jak długo umiera człowiek, który zatnie się opłatkiem, a Hakkai męczyła się z opakowaniem tegoż właśnie narzędzia zbrodni.</p>
<p>- Hakkaj! Szybciej.</p>
<p>- No już&#8230; Głupie opakowanie, głupi zwyczaj, głupi księża sprzedający opłatki, głupi ludzie pakujący opłatki… ♥</p>
<p>Wreszcie Hakkai uporała się z opakowaniem i zaczęli składać sobie życzenia..</p>
<p>- No ten&#8230; Sukcesów zawodowych i&#8230;szczęścia w życiu prywatnym i&#8230;zdrowia? – wybąkała Goku do Wiktora, który ze spokojnym uśmiechem spoglądał na nią z góry.</p>
<p>- Och dziękuję! Ja życzę zdania sesji, sukcesów naukowych i zawodowych i żeby udało ci się z kolesiem od farbek. – Goku zaróżowiła się, a kiedy Wiktor pocałował ją w policzek przypominała pomidor.</p>
<p>- Żebyś mniej, Sanzo, spała, bardziej lubiła szkołę i więcej pracowała.</p>
<p>- Żebyś się, Gojo,  przymknęła, była mniej zboczona i się odpieprzyła.</p>
<p>- Sukcesów na polu artystycznym, szczęścia w życiu prywatnym(Sanzo to naprawdę miła dziewczyna) i spełnienia marzeń. – Hakkai jako jedyna mogła patrzeć Wiktorowi w oczy i ujrzeć zakłopotanie na wzmiankę o Sanzo.</p>
<p>- Dziękuję. Wszystkiego co najlepsze, pogody ducha(której ci raczej nie brakuje) oraz spełnienia marzeń. – Hakkai podziękowała mu promiennym uśmiechem.</p>
<p>- Żebyś nigdy nie przestała być obłąkana i szalona Kapeluszniku.</p>
<p>- Żebyś na zawsze pozostała w Krainie Czarów Alicjo. I żeby ci wyszło z kolesiem od farbek.</p>
<p>- Żebyś się tak ciągle debilnie nie uśmiechała, została tym reżyserem i kupiła sobie porządnego jeppa, który zamienia się w smoka.</p>
<p>- Żebyś ciągle się tak debilnie uśmiechała, zrobiła prawko i żebyś dostrzegła w Wiktorze miłego faceta.</p>
<p>-Spierdalaj.</p>
<p>- Sukcesów na uczelni. Jesteś naprawdę zdolną studentką. Masz duży potencjał, ale błagam cię Olu: mniej koni w kapeluszach!</p>
<p>- Ta, wiem. Wszystkiego dobrego, super odżywki do włosów, spełnienia marzeń i w ogóle wszystkiego naj.</p>
<p>- Żebyś na zawsze pozostała sobą. I żebyś była szczęśliwa. – Hakkai udała, że ociera łzę.</p>
<p>- Żeby ci się wszystko w główce poukładało, żebyś zrobiła o nas film i zdobyła Oskara. – Gojo podała jej wyimaginowaną chusteczkę.</p>
<p>- Żebyś była mniej małpiasta i żeby ci się udało z kolesiem od farbek.</p>
<p>- Żebyś była mniej wredna i więcej pracowała na sklepie.</p>
<p>- Żeby ci się, Goku, wszystko ułożyło, żebyś skończyła te swoje studia, obejrzała ten idealny film i niech ci się uda z kolesiem od farbek.</p>
<p>- Żeby ten idealny film był twój, żebyś była szczęśliwa i nie skończyła na sklepie. – Goku rzuciła się Hakkai na szyję.</p>
<p>- Więc, panno Emert, jest pani jednym z najbardziej obiecujących studentów, ale tym samym najbardziej leniwym. Więc, aby się pannie chciało, jak się nie chce.</p>
<p>- Panie profesorze, wszystkiego najlepszego, sukcesów zawodowych i wielu studentów lepszych niż ja.</p>
<p>- Ale panno Emert, pani jest niezastąpiona.</p>
<p>4.</p>
<p>Salon wyglądał dziwnie.</p>
<p>Hakkai z Wiktorem, omotanym szalikiem, który udało się skombinować na szybki prezent, siedzieli przy stole i rozmawiali o filmach. Sanzo siedziała w fotelu ustawionym w kącie pokoju za wielką paprotką i czytała nowe yaoi, które znalazła pod choinką. Gojo przeglądała się w lustrze przymierzając dwa nowe kapelusze i nie mogąc zdecydować, który jest ładniejszy. Czarny z piórkiem, czy ogromny cylinder? Goku siedziała przed, odsłoniętym już, telewizorem i oglądała „Kevina samego w Nowym Jorku”, do piersi przyciskała pierwsze wydanie „Przygód Alicji w Krainie Czarów” oraz „O tym co Alicja odkryła po drugiej stronie lustra”, zajadając się przy okazji czekoladkami.</p>
<p>Śnieg ciągle padał i padał&#8230;</p>
<p>5.</p>
<p>- Chyba powinniśmy iść spać&#8230; – Hakkai zatoczyła się na kanapę i upadłą koło Gojo.</p>
<p>- Chyba powinniśmy przestać pić&#8230; – Sanzo rzuciła kapciem w Hakkai.</p>
<p>- Nawet nie ma co pić&#8230; – zauważyła Goku.</p>
<p>- Idź do sklepu&#8230; – wybełkotał Wiktor i przytulił się do ramienia Sanzo.</p>
<p>- Spieprzaj&#8230; – walnęła go Sanzo. – Goku masz gdzieś ten bimber, od tego twojego eks-alkoholika?</p>
<p>- Odwal się od niego! Przynajmniej robił dobry alkohol, a rzuciłam go, bo wyjechał na jakieś zadupie ze znajomymi założyć schronisko dla egzotycznych zwierząt. Idę po ten bimber.</p>
<p>Goku chwiejnie wstała i zatoczyła się do innego pokoju chichocząc.</p>
<p>- Pijemy dalej! – wrzasnęła tryumfalnie Goku i postawiła butelki na podłodze. Niestety wszyscy już zasnęli. Ułożyła się więc koło Sanzo i Wiktora, po czym zasnęła przytulając do siebie butelkę bimbru. A śnieg ciągle padał…</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/backtomadhouse.wordpress.com/57/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/backtomadhouse.wordpress.com/57/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/backtomadhouse.wordpress.com/57/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/backtomadhouse.wordpress.com/57/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/backtomadhouse.wordpress.com/57/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/backtomadhouse.wordpress.com/57/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/backtomadhouse.wordpress.com/57/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/backtomadhouse.wordpress.com/57/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/backtomadhouse.wordpress.com/57/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/backtomadhouse.wordpress.com/57/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/backtomadhouse.wordpress.com/57/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/backtomadhouse.wordpress.com/57/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/backtomadhouse.wordpress.com/57/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/backtomadhouse.wordpress.com/57/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=backtomadhouse.wordpress.com&amp;blog=9230903&amp;post=57&amp;subd=backtomadhouse&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://backtomadhouse.wordpress.com/2009/09/05/boze-narodzenie-w-wrzesniu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f74fb93327f984cee8ccedd52d969130?s=96&#38;d=identicon&#38;r=PG" medium="image">
			<media:title type="html">Guriinzerii</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Sprawozdanie z I JapanParty</title>
		<link>http://backtomadhouse.wordpress.com/2009/08/31/sprawozdanie-z-i-japanparty/</link>
		<comments>http://backtomadhouse.wordpress.com/2009/08/31/sprawozdanie-z-i-japanparty/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 Aug 2009 09:59:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Guriinzerii</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[alpaka]]></category>
		<category><![CDATA[anime]]></category>
		<category><![CDATA[eurobiznes]]></category>
		<category><![CDATA[JapanParty]]></category>
		<category><![CDATA[manga]]></category>
		<category><![CDATA[saiyuki]]></category>
		<category><![CDATA[sprawozdanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://backtomadhouse.wordpress.com/?p=34</guid>
		<description><![CDATA[JapanParty miało na celu całonocne oglądanie anime, rysowanie, czytanie mang i obżeranie się. Pierwszy punkt nam nie wypalił, ale o tym więcej w sprawozdaniu.  A miałyśmy oglądać D.Gray-mana T.T Mam nadzieję, że sprawozdanie jest w miarę czytelne, ale formatowane było w Wordzie, więc tu wygląda dziwnie, ale nie chce mi się go poprawiać. Wystarczy, że [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=backtomadhouse.wordpress.com&amp;blog=9230903&amp;post=34&amp;subd=backtomadhouse&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="aligncenter size-full wp-image-36" title="japanparty" src="http://backtomadhouse.files.wordpress.com/2009/08/japanparty1.jpg?w=450&#038;h=259" alt="japanparty" width="450" height="259" />JapanParty miało na celu całonocne oglądanie anime, rysowanie, czytanie mang i obżeranie się. Pierwszy punkt nam nie wypalił, ale o tym więcej w sprawozdaniu.  A miałyśmy oglądać D.Gray-mana T.T</p>
<p>Mam nadzieję, że sprawozdanie jest w miarę czytelne, ale formatowane było w Wordzie, więc tu wygląda dziwnie, ale nie chce mi się go poprawiać. Wystarczy, że jak w wordzie miałam cudowne strzałeczki po godzinach, to zamieniło mi je na jakieś krzaczki i musiałam zastąpić myślnikami. GUPIA MANGA to komiks  rysowany przez Sanzo i Gojo. Alpaka i Yuki to pluszowe zwierzątka. I tak, ograli nas w Eurobiznes. Wiele cytatów ma charakter humoru lokalnego i może być niezrozumiały przez niewtajemniczonego czytelnika. Mimo wszystko, oby czytanie sprawiało wam tyle radości ile mi pisanie ^^.</p>
<p>Uzupełniłam &#8220;o autorce&#8221;. Warto zajrzeć przynajmniej dla artów (Lavi ♥).</p>
<p><span id="more-34"></span></p>
<p align="center"><strong>Sprawozdanie z Pierwszego JapanParty<br />
</strong></p>
<p><strong>Termin:</strong> 23/24.08.2009 godz. 18.30</p>
<p><strong>Miejsce:</strong> Dom Goku</p>
<p><strong>Uczestnicy: </strong></p>
<p>¨      Zuzka <strong>- Goku</strong></p>
<p>¨      Olka <strong>- Gojo</strong></p>
<p>¨      Olka <strong>- Sanzo</strong></p>
<p>¨      Ala <strong>- Ala</strong></p>
<p>¨      Mroczny Króliczek <strong>- Yuki</strong></p>
<p>¨      Koń <strong>- Alpaka</strong></p>
<p><strong>Relacja na żywo: </strong>Goku i Gojo, uzupełniane nielicznymi cytatami przez Sanzo i Alę</p>
<p><strong>Spisanie i uzupełnienie cytatów kontekstem: </strong>Goku</p>
<p>Impreza zaczęła się około 18.40. Chwilę gadałyśmy, otworzyłyśmy chipsy oraz colę. Zaczęłyśmy też uświadamiać Alę, poprzez czytanie GUPIEJ MANGI.</p>
<p><strong>20.20 </strong><strong>- </strong>Ala rozmawia z Mamą przez telefon. Mama pyta się chyba o chłopaków. Ala zaprzecza, ale wymienia Yukiego i Alpakę. Mama mówi, Ala potakuje i w końcu wypala: <strong><em>„Alpaka to koń”.</em></strong> Reszta uczestniczek ląduje na podłodze zwijając się ze śmiechu.</p>
<p>Mamy już przeczytane pół GUPIEJ MANGI. Goku jest słabym lektorem i nie może się nawet rozczytać… Kończymy drugą paczkę chipsów. Zdążyłyśmy zużyć 2,5 paczki żelków oraz pół butelki coli. Sanzo znowu dławiła się colą…</p>
<p><strong>21.05 </strong><strong>- </strong>Skończyła się pierwsza cola. (dopisek z teraz: po cholerę ja to napisałam?)</p>
<p><strong>21.45</strong><strong>- </strong>Piszemy list do <strong><img class="alignleft size-full wp-image-41" title="Bez nazwy 3" src="http://backtomadhouse.files.wordpress.com/2009/08/bez-nazwy-3.jpg?w=450" alt="Bez nazwy 3"   /></strong>Miyaviego &#8211; wokół tego imienia mnóstwo serduszek, bo to pisała Ala. Goku nie była w stanie, ponieważ nawet nie wiedziała kto to. Nie przeszkodziło jej to w napisaniu połowy listu i narysowaniu Fufla. Praca idzie genialnie – uczestniczki wyglądają jak na pracach ręcznych w przedszkolu. Ponadto przy stole siedzi koń.</p>
<p><strong>21.50</strong><strong>- </strong>„Napisałam mu, że ma seksowny tyłek, mimo że widziałam tylko twarz… Ale to po twarzy widać.” – Goku</p>
<p><strong>22.06</strong><strong>-</strong> „Mam kredki” – Goku (dopisek z teraz: na cholerę ja to napisałam? A po cholerę powiedziałam?)</p>
<p><strong>22.16</strong><strong>-</strong> Kolejny dziwny monolog Gojo, nie pamiętam o co chodziło, chyba coś z orłem w liście do Miyaviego. Ja i Gojo udawałyśmy chyba dźwięki wydawane przez orła, a Ala wystrzeliła, że to chyba sęp, czy coś. Ogólna konkluzja Gojo: <strong><em>„Sęp ma goły łeb – nie widzę związku.”</em></strong> Cóż, ja też…</p>
<p><strong>22.30</strong><strong>-</strong> Skończyłyśmy list do Miyaviego(czy jak mu tam).</p>
<p>Tutaj próbowałyśmy uruchomić moje chrzanione, pieprzone i w ogóle przyprawione dvd. Po długiej walce, obejrzeniu kilku fragmentów Lovely Complex, skapitulowałyśmy i rozstawiłyśmy Eurobiznes.  Grały wszystkie uczestniczki, a Yuki i Alpaka stworzyli mocny zespół.<img class="alignright size-full wp-image-43" title="Bez nazwy 1" src="http://backtomadhouse.files.wordpress.com/2009/08/bez-nazwy-1.jpg?w=450" alt="Bez nazwy 1"   /></p>
<p><strong>24.45</strong><strong>-</strong> Gojo porusza się pionkiem i liczy na głos: <strong><em>„… d</em></strong><strong><em>z</em></strong><strong><em>iewięć, dziesięć, jedenaście, dziewiętnaście…”</em></strong></p>
<p><strong><em> </em></strong></p>
<p><strong>01.30</strong><strong>- </strong> Gojo zerka na telefon.</p>
<p>- Eee… Dopiero północ.</p>
<p>- Jest wpół do drugiej! – Sanzo.</p>
<p><strong>01.50</strong><strong>-</strong> konto Yukiego i Alpaki – 8450 (to dużo)</p>
<p>konto Gojo – 3075 (to mało)</p>
<p><strong>02.09</strong><strong>-</strong> W telewizji leci jakiś teledysk jakiejś tam aktorki. Aktoreczka się wyłania.</p>
<p>- To ona śpiewa?!  &#8211; Goku.</p>
<p>- Jeszcze nie. – Gojo.</p>
<p>Aktoreczka zaczyna śpiewać…</p>
<p><strong>02.10</strong><strong>-</strong> Goku z jakiegoś powodu chce przybić z Gojo piątkę.</p>
<p>- Piąteczka Gojo! – Goku.</p>
<p>- Co? Ja? Dlaczego? – Gojo wyciągając 5$ eurobiznesowych.</p>
<p><strong>02.17</strong><strong>-</strong> „Gramy w nieskończoność… Niech ktoś w końcu zbankrutuje. Trza wykończyć Gojo!” – Sanzo</p>
<p><strong>02.20</strong><strong>-</strong> Sanzo losując szansę dla Goku:</p>
<p>- Twoja wróżba na dziś…</p>
<p><strong>02.21</strong><strong>- </strong> &#8211; Kto jest bezdomny?! – Gojo</p>
<p>- Yuki i Alpaka. – Goku odpowiadając na pytanie Sanzo.</p>
<p>- Co? – Gojo myśląca, że to do niej.</p>
<p>Brak odpowiedzi – pełna dezorientacja Gojo.</p>
<p><strong>02.23</strong><strong>- </strong> &#8211; Dlaczego ten ptak się nie rusza? – Gojo mając na myśli figurkę.</p>
<p>- Bo jest martwy. – Goku nie wiedząc co ma na myśli.</p>
<p><strong>02.24</strong><strong>- </strong>Kantujemy pluszaki w Eurobiznes.</p>
<p><strong>02.25</strong><strong>- </strong> &#8211; Dlaczego napisałam „ptak” z dużej litery? – Gojo</p>
<p>- Bo ma skrzydła. – Ala</p>
<p>Uczestnicy: WTF?!</p>
<p><strong>02.26</strong><strong>- </strong> Ala nachyla się nad stołem i przeprowadza poważne procesy myślowe(prawdopodobnie dodawała sześć do trzech). Goku nachyla się do niej i z uśmiechem na ustach mówi: <strong><em>„Dobrze ci idzie… Ale nie wiem co robisz. ♥”</em></strong></p>
<p><strong>02.27</strong><strong>- </strong> Gojo przygląda się swoim notatkom i wypala: <strong><em>„Nie wiem co to za litera, ale wygląda ładnie.”</em></strong></p>
<p><strong>02.28-</strong> Goku tłumaczy, bodajże, Ali dlaczego zabrała jej pieniądze. Odbiorca słabo trybi, więc Gojo nas oświeca: <strong><em>„Nie wiem po co to tłumaczysz? Myślisz, że ktoś to zrozumie o tej porze?”</em></strong></p>
<p><strong>02.30</strong><strong>- </strong> „Myślisz, że ci zapłacę?… Dobrze myślisz.” – Sanzo do Goku wypłacając jej opłatę za postój.</p>
<p><strong>02.30</strong><strong>-</strong> &#8211; Możecie mówić te złote myśli trochę wolniej. – Gojo nie nadążająca z zapisywaniem cytatów.</p>
<p>- To ja idę do kibla – Goku wstając od stołu.</p>
<p><strong>02.31</strong><strong>-</strong> Alpaka&amp;Yuki Company wciąż nas ogrywają.<img class="alignleft size-full wp-image-47" title="Bez nazwy 4" src="http://backtomadhouse.files.wordpress.com/2009/08/bez-nazwy-4.jpg?w=450" alt="Bez nazwy 4"   /></p>
<p><strong>02.32</strong><strong>-</strong> Sanzo staje na Neapolu i głośno to oznajmia.</p>
<p>- Neapol jest mój! – rozlega się głos Goku z kibla.</p>
<p><strong>02.40</strong><strong>-</strong> &#8211; Już widzę jak Gackt tańczy w klatce. – Gojo</p>
<p>- W kanapce?! – Goku</p>
<p>- Dla mnie może i w kanapce tańczyć. – Gojo ze stoickim spokojem</p>
<p><strong>02.42</strong><strong>-</strong> „Nie umiem rzucać szczęką *buhahaha reszty uczestników* No co? Musiałabym zamachnąć głową” – Gojo</p>
<p><strong>03.00</strong><strong>-</strong> „Nie ogarniam tej imprezy” – Gojo głosem przepełnionym cierpieniem.</p>
<p><strong>03.03</strong><strong>-</strong> kończymy grę w Eurobiznes. O mały włos, a pluszaki by nas ograły. Sanzo ratuje nasz honor, a przynajmniej swój, ponieważ reszta uczestniczek przegrywa z teamem Yuki&amp;Alpaka.</p>
<p><strong>03.11</strong><strong>-</strong> Głowa Gojo zwisa z oparcia, a ona wygłasza biblijny monolog, kończąc go słowami: <strong><em>„(…) Jestem, który jestem. Masz drewniany żyrandol.”</em></strong> – nie zmieniając nawet tonu.</p>
<p><strong>03.30</strong><strong>-</strong> Cała rozmowa przeprowadzona poważnym głosem oraz z twarzą pokerzysty u wszystkich uczestniczek.</p>
<p>- Czy ty powiedziałaś, że Alpaka używa kremu na celulit? – Ala</p>
<p>- Nie, na pewno tego nie powiedziałam. – Gojo</p>
<p>- Czy koń w ogóle może mieć celulit? – Goku</p>
<p><strong>03.38</strong><strong>-</strong> Gojo o Dodzie: <strong><em>„A potem będzie babcią i powie wnukom: Dzieci, byłam dziwką.”</em></strong></p>
<p><strong>03.39</strong><strong>-</strong> Gojo jedząc lody, które zaczynają się roztapiać: <strong><em>„Nie lubię zimnej zupy. Dzisiaj jadłam ciepły rosół.”</em></strong></p>
<p><strong>03.40</strong><strong>-</strong> O figurce narciarza.</p>
<p>- Fajna figurka – Sanzo</p>
<p>- Wygląda jakby srał –Gojo</p>
<p>- Bo to narciarz – Goku</p>
<p><strong>03.42</strong><strong>-</strong> „Zdarła z niego ubranie niczym dziki szaman” – Ala o tym co zrobiłaby Miyaviemu gdyby wpadła na scenę.</p>
<p><strong>03.43</strong><strong>-</strong> Leci jakiś teledysk.</p>
<p>- Czy on miał japoński ryj? – Gojo</p>
<p>- Indiański – Sanzo, nie wiadomo czemu potakując.</p>
<p><strong>04.45</strong><strong>-</strong> Sanzo próbuje wytłumaczyć Gojo jak wyglądają włosy Ayase. W końcu Gojo kapituluje ze słowami: <strong><em>„Nie tłumacz mi tego, błagam…”</em></strong></p>
<p><strong>04.50</strong><strong>-</strong> Gojo rysuje Ayase ze szklanką, jako że jej wyobraźnia ma przerwę Goku trzyma szklankę. Trzyma już dłuższy czas.</p>
<p>- Gojo, długo jeszcze?</p>
<p>- Tak!&#8230; Nie!… Już nie…</p>
<p><strong>05.07</strong><strong>-</strong> Jakiś durny teledysk, w którym koleś tańczy w białych gaciach.</p>
<p>- Mógłby założyć inne gacie… &#8211; Goku</p>
<p>- Mógłby założyć spodnie chociaż… i koszulkę też… &#8211; Sanzo</p>
<p>-Mógłby to być Gackt. – Gojo</p>
<p><strong>05.10</strong><strong>-</strong> „Gojo, nie rób tak… jesteś straszna.” – Sanzo. Nie wiem o co tu chodziło, pewnie byłam w kiblu, albo co.</p>
<p><strong>05.39</strong><strong>-</strong> Program w Animal Planet(!): „Knur otrzymał imię Borys.”</p>
<p><strong>06.16</strong><strong>-</strong> Sanzo próbuje wytłumaczyć Gojo o jaki teledysk jej chodzi. Goku dzielnie jej pomaga wtrącając co chwila: <strong><em>„I tam tańczyły prezenty.”</em></strong></p>
<p><strong><em> </em></strong></p>
<p>Impreza zakończyła się około 6.30 ogólnym zwarzywieniem uczestniczek. No głównie zwarzywieniem Goku i Gojo, ale to nieistotne. Przed siódmą uczestniczki opuściły miejsce imprezy.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-45" title="Bez nazwy 2" src="http://backtomadhouse.files.wordpress.com/2009/08/bez-nazwy-2.jpg?w=450" alt="Bez nazwy 2"   /></p>
<br /> Tagged: alpaka, anime, eurobiznes, JapanParty, manga, saiyuki, sprawozdanie <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/backtomadhouse.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/backtomadhouse.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/backtomadhouse.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/backtomadhouse.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/backtomadhouse.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/backtomadhouse.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/backtomadhouse.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/backtomadhouse.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/backtomadhouse.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/backtomadhouse.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/backtomadhouse.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/backtomadhouse.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/backtomadhouse.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/backtomadhouse.wordpress.com/34/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=backtomadhouse.wordpress.com&amp;blog=9230903&amp;post=34&amp;subd=backtomadhouse&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://backtomadhouse.wordpress.com/2009/08/31/sprawozdanie-z-i-japanparty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f74fb93327f984cee8ccedd52d969130?s=96&#38;d=identicon&#38;r=PG" medium="image">
			<media:title type="html">Guriinzerii</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://backtomadhouse.files.wordpress.com/2009/08/japanparty1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">japanparty</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://backtomadhouse.files.wordpress.com/2009/08/bez-nazwy-3.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Bez nazwy 3</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://backtomadhouse.files.wordpress.com/2009/08/bez-nazwy-1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Bez nazwy 1</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://backtomadhouse.files.wordpress.com/2009/08/bez-nazwy-4.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Bez nazwy 4</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://backtomadhouse.files.wordpress.com/2009/08/bez-nazwy-2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Bez nazwy 2</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Na cholere to to żyje?</title>
		<link>http://backtomadhouse.wordpress.com/2009/08/30/na-cholere-to-to-zyje/</link>
		<comments>http://backtomadhouse.wordpress.com/2009/08/30/na-cholere-to-to-zyje/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 Aug 2009 13:36:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Guriinzerii</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[JapanParty]]></category>
		<category><![CDATA[saiyuki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://backtomadhouse.wordpress.com/?p=7</guid>
		<description><![CDATA[Blog ten powstał w celu wrzucania tutaj przeróżnych pierdół związanych ze mną i moimi przyjaciółmi.  Kto wie, może zacznę się też uzewnętrzniać ;]. Nagłówek jest tymczasowy i raczej średni, chociaż dla mnie ma to coś. Ale nie miałam czasu na szperanie w poszukiwaniu obrazków. Jako że photoshopa mam nowego nie miałam za dużo pędzli i [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=backtomadhouse.wordpress.com&amp;blog=9230903&amp;post=7&amp;subd=backtomadhouse&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Blog ten powstał <img class="size-full wp-image-13 alignleft" title="mach2" src="http://backtomadhouse.files.wordpress.com/2009/08/mach2.jpg?w=450" alt="mach2"   />w celu wrzucania tutaj przeróżnych pierdół związanych ze mną i moimi przyjaciółmi.  Kto wie, może zacznę się też uzewnętrzniać ;]. Nagłówek jest tymczasowy i raczej średni, chociaż dla mnie ma to coś. Ale nie miałam czasu na szperanie w poszukiwaniu obrazków. Jako że photoshopa mam nowego nie miałam za dużo pędzli i czcionek. Oczywiście są to panowie z Saiyuki.</p>
<p>Pierwszą pierdołą będzie sprawozdanie z pierwszego JapanParty.  Powinno pojawić się za jakiś czas, potrzebuje jeszcze kilku kosmetycznych poprawek.</p>
<p>Teraz marudzenie i &#8220;krótka&#8221; historia powstania.</p>
<p><span id="more-7"></span></p>
<p>Kiedy pisałam sprawozdanie z Pierwszego JapanParty miałam zamiar wrzucić go na  <a href="http://chomikuj.pl/giname">chomika</a>. Stwierdziłam jednak, że uczestniczki, jak i osoby, które chciałam zmusić do przeczytania odstraszy konieczność ściągnięcia i czytania w wordzie. Główkowałam nad alternatywą i tak właśnie zrodził się pomysł bloga.  Jak wyślą to najprawdopodobniej przeczytają, a przynajmniej zaczną. Do tego prowadzenie bloga zawsze mnie  bawi, pewnie nie pożyje za długo i nie będzie często aktualizowany, ale nadzieję mieć można.</p>
<p>Po tym jak zdecydowałam się na blog, pojawił się problem gdzie?  Wybór padł na wordpress z bardzo błahego powodu &#8211; tego serwisu jeszcze nie znam, a ostatnio czytałam kilka wordpressowych blogów i tak mnie zaintrygował.</p>
<p>Najpierw kazali mi wpisać nazwę użytkownika. Nawet nie wiecie ile tu mają kombinacji Goku, Giname, Gina, Gina-ame i wielu innych nicków, których używam. Wystarczyłoby wpisać numerek, ale ja tego  nie lubię, więc zaczęłam kombinować. Ale oni naprawdę mają dużo nicków. Wpisałam więc jakieś japońskie słówko, które gdzieś kiedyś widziałam &#8211; &#8220;guriinzerii&#8221;. Jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że ta nazwa jest wolna. Miałam już wpisywać &#8220;jkgfsdkfvgdws&#8221;. Guriinzerii to chyba nazwa czegoś słodkiego i zielonego. Jeśli ktoś pamięta co to znaczy, to nie obrażę się jak mi napisze.</p>
<p>Następnie adres bloga. Chciałam coś szalonego. Ale wszystkie madworldy, universe i inne landy były zajęte. Ludzie są naprawdę nienormalni. Szczególnie, że  domy wariatów we wszystkich językach też są pozajmowane. Zaczęłam, więc kombinować i wtedy mnie olśniło &#8220;back to bedlam&#8221;. Za cholerę nie mogłam sobie przypomnieć skąd to znam. Dopiero później okazało się, że to tytuł płyty Jamesa Blunta, ale i tak zamieniłam &#8220;bedlam&#8221; na &#8220;madhouse&#8221;, bo tak mi się bardziej podoba. No i nikt nie pomyśli, że to blog o piosenkarzu ==&#8217;. Chociaż w sumie może pomyśleć o studiu anime, ale nieważne.</p>
<p>Jak już tu ogarnęłam zaczęłam myśleć o nagłówku. Nie miałam czasu i nie chciało mi się szukać jakiś grafik, więc musiałam to zrobić metodycznie. O czym będzie blog? O mnie i moich kompanach, czyli w większej części, o saiyuki. Ale nie tylko! Jak już wiedziałam kogo chcę na nagłówku otworzyłam odpowiedni folder, wybrałam art i do roboty. Czcionek już zdążyłam naściągać, więc napis nie zajął dużo czasu. Jednak czegoś mi brakowało. Poszperałam w folderze, gdzie miałam resztki po ściągniętych kiedyś tam pędzlach i znalazłam to cudo. Rozpakowałam raz jeszcze no i jest. Króliczek jest cudowny, prawda? Saiyukowcy powinni uśmiechnąć się pod nosem.<img class="aligncenter size-full wp-image-14" title="Saiyuki_Babies" src="http://backtomadhouse.files.wordpress.com/2009/08/saiyuki_babies_by_elfwithattitude.jpg?w=450" alt="Saiyuki_Babies"   /></p>
<p>Nawet nie wiecie ile kosztowało mnie powstrzymanie się przed wrzuceniem jakiegoś arta z Lavim. Chociaż ten fanart do saiyuki jest tak cudowny, że osłodził mi brak Laviego. Znalazłam go w odmętach dysku przy szukaniu grafiki do nagłówka(szkoda, że za duży) i urzekł mnie na nowo.</p>
<br /> Tagged: blog, JapanParty, saiyuki <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/backtomadhouse.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/backtomadhouse.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/backtomadhouse.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/backtomadhouse.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/backtomadhouse.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/backtomadhouse.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/backtomadhouse.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/backtomadhouse.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/backtomadhouse.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/backtomadhouse.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/backtomadhouse.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/backtomadhouse.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/backtomadhouse.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/backtomadhouse.wordpress.com/7/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=backtomadhouse.wordpress.com&amp;blog=9230903&amp;post=7&amp;subd=backtomadhouse&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://backtomadhouse.wordpress.com/2009/08/30/na-cholere-to-to-zyje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f74fb93327f984cee8ccedd52d969130?s=96&#38;d=identicon&#38;r=PG" medium="image">
			<media:title type="html">Guriinzerii</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://backtomadhouse.files.wordpress.com/2009/08/mach2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">mach2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://backtomadhouse.files.wordpress.com/2009/08/saiyuki_babies_by_elfwithattitude.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Saiyuki_Babies</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
